granice-barw-p

Granice Barw

Od lat podejmuje kluczowe tematy związane ze społeczeństwem i funkcjonowaniem w nim osób z niepełnosprawnościami. Prowadzę zajęcia z poznawania medium fotografii z niesłyszącymi i niewidomymi.

Część projektu powstała w ramach dyplomu w IV pracowni fotograficznej Prof. dr hab. Andrzeja P. Florkowskiego na Wydziale Fotografii Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Podczas procesu twórczego współpracowałem ze Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych im. Synów Pułku w Owińskach. Podejmuję się refleksji nad różnicami i podobieństwami w postrzeganiu barw dwóch cywilizacji egzystujących obok siebie. Społeczność ludzi niewidomych czy niedowidzących jest ewidentnie wyjątkową, dobrze zorganizowaną strukturą. U osób widzących, udział wzroku w przyswajaniu danych z zewnątrz wynosi aż 83%, udział pozostałych zmysłów: słuchu, węchu, dotyku oraz smaku jest zdecydowanie mniejszy. Pojawia się trudne pytanie: jak niewidomi widzą kolory? Gdzie jest granica widzenia, a gdzie postrzegania barw.

Oglądamy obiekty fotograficzne korzystając z ruchomego obrazu, z mapowania sensorycznego oraz węchu i wnikamy do obrazów z wnętrza gałki ocznej osób niewidomych. Docieramy do granic barw i je przekraczamy. Trudno przyjąć do wiadomości, że światy widzących i niewidzących mogą być… podobne. Postanowiłem wniknąć w tę bardzo intymną oraz tajemną tkankę badań i zobaczyć barwy „oczami” niewidomych. Osoby te pozbawione są reprezentacji wzrokowych, ich mózgi inaczej niż mózgi widzących budują ich własny świat – wykorzystując więcej reprezentacji zapachowych, dotykowych, smakowych i dźwiękowych. Doświadczamy kontakt ze strukturami w czarnych ramach poprzez dotyk i zapachy. Dwa odmienne zmysły przejmują rolę wiodącego wzroku i ukazują barwę. Zajrzałem też do wnętrza gałki ocznej niewidomych. Odkrywamy niezbadane światy na zawieszonych płaszczyznach, światło kończy tu swą drogę. W ruchomym obrazie odnajdujemy pragnienie poznania istoty światła. Poprzez naturalny obiekt sensoryczny doznajemy przyjemność z obcowaniem z naturą, wyciszenie i ukojenie zmysłów.

Ten nowy obszar ludzkiego oka niewidomych stał się dla mnie niesamowitym terenem eksploracji wizualnej.

Marek Lapis

Comments are closed.